Zanim nadejdzie czas na zmianę generacji, warto rozważyć zakup Kadjara z drugiej ręki, bowiem niektóre wersje są godne uwagi. Używany Renault Kadjar I (2015 – obecnie). Wady, zalety, typowe usterki, sytuacja rynkowa | Motofakty PODSUMOWANIE: Jedną z cech odróżniających modele samochodów osobowych jest rodzaj nadwozia, czyli kształt samochodu. Rodzaje nadwozia często mają związek z klasą pojazdu, jego funkcjonalnością i możliwościami. Rodzaje nadwozia to: hatchback, sedan, liftback, kombi, SUV, crossover, kabriolet, coupe, roadster i pick-up. Warto zwrócić uwagę na to, że odpowiednia dbałość o serwis samochodów, nawet podczas intensywnej eksploatacji sprawia, że można uznać ten motor za jeden z niezniszczalnych silników diesla. Zalety. dobra dynamika; cicha praca silnika; Wady. starsze jednostki nie są wyposażone w filtr cząstek stałych DPF Jednak istnieją pewne wady samochodów na LPG: System przekształcania na gaz LPG jest kosztowny w instalacji. Te koszty w dłuższej perspektywie można jednak odzyskać. Skomplikowany system: dodatkowe koszty związane z utrzymaniem i usuwaniem usterek. Trudniej znaleźć używany samochód na gaz niż taki sam na beznynę. Należy wykonywać go przynajmniej raz w roku. W większości przypadków zalety takiego rozwiązania znacznie przewyższają wady, szczególnie pod kątem ekonomicznym. Co doceniają osoby, stawiające na instalację gazową? Gaz w samochodach osobowych – najważniejsze zalety. W żaden sposób nie da się tu pominąć kwestii oszczędności. Koszt zagotowania 1 l wody w przypadku czajnika na kuchence gazowej wynosi około 3 gr. W gospodarstwach, które ogrzewają cały dom gazem, ta kwota może wynosić nawet 2 gr. Jeśli natomiast chodzi o czajnik elektryczny, to koszt zagotowania 1 l wody wynosi aż 5 gr. Procentowa różnica jest zatem całkiem spora. . W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij] Kategoria: Artykuły » Eksploatacja, opublikowano: 2011-08-11, zamieścił: redakcja Każdy samochód wyposażony jest w jednostkę napędową. Istnieją trzy podstawowe rodzaje zasilania silników, z którymi możemy się spotkać. Każdy rodzaj ma swoje wady i z nich ma także sowich zwolenników oraz przeciwników. Pierwszym rodzajem są silniki benzynowe. Do ich napędzania służy benzyna. Są one uważane za słabsze od jednostek diesla, mniej trwałe i bardziej podatne na uszkodzenia. Jednak wielu ludzi uważa, że nie jest to prawdą i dobra jednostka benzynowa przeżyje tyle co silnik wysokoprężny. Duża zaletą silników benzynowych jest to, że można je zmodyfikować i uzyskać z nich ogromną moc, zatem są dobrą bazą do tuningu. Wielu ludzi uważa także, że tego rodzaju silniki są bardziej dynamiczne od jednostek diesla. Drugim rodzajem silników, z którymi możemy się spotkać, są silniki wysokoprężne. Działają dzięki ropie. Są tańsze w utrzymaniu od silników benzynowych. Silniki wysokoprężne cechują się także niższym spalaniem, niż jednostki benzynowe o tej samej pojemności. Bardzo dużą zaletą, o której istnieją legendy, jest wytrzymałość silników wysokoprężnych. Wielu ludzi zgodnie twierdzi, że tego rodzaju silniki są niezniszczalne i można na nich przejechać wiele kilometrów. Warto wspomnieć, że nie są to puste słowa ponieważ po świecie jeździ wiele starych samochodów z silnikami wysokoprężnymi, które mają na liczniku czasem nawet ponad milion kilometrów i nadal cieszą się dobrym zdrowiem. Ostatnim rodzajem zasilania silników, z którymi możemy się spotkać są silniki benzynowe z instalacją gazową. Tego rodzaju silniki dzięki specjalnej instalacji zamiast benzyny wykorzystują do pracy gaz, dzięki ich eksploatacja jest bardzo tania (ceny gazu są dużo niższe od kosztów benzyny i ropy). Nawet pomimo tego, że samochód z instalacją gazową spala więcej gazu niż spalał by benzyny, to i tak takie rozwiązanie jest bardziej opłacalne (przynajmniej w momencie pisania tego artykułu). Koszty użytkowania są więc z pewnością ogromną zaletą tego rodzaju silników. Ich wadą jest natomiast koszt założenia instalacji gazowej oraz koszty jej eksploatacji, które w niektórych samochodach są naprawdę wysokie. Źródło:Zdjęcia: Zobacz również: Jak dobrać akumulator? - Jak dobrać akumulator? To pytanie szczególnie ważne w okresie zimowym, kiedy nikt z Nas nie chce niemiłej niespodzianki o poranku. Jaki akumulator wybrać? Czym się kierować? Jak dobrać akumulator do Twojego samochodu? Na te pytania odpowiem w tym artykule. Ecodriving - jak obniżyć spalanie? - W dzisiejszych czasach oszczędzanie jest bardzo popularne. Wielu ludzi pragnie wydawać mniej na podstawowe rzeczy, które stają się coraz bardziej drogie. W wielu dziedzinach życia możemy wprowadzić delikatne zmiany, które pozwolą nam sporo zaoszczędzić. Oznaczenia olejów silnikowych - omówienie. - Żaden silnik nie byłby w stanie pracować sprawnie, gdyby nie było w nim oleju. Olej silnikowy jest bowiem najważniejszym płynem elementem, to właśnie od niego zależy w dużej mierze bezpieczeństwo jednostki napędowej naszego samochodu. Redakcja portalu nie bierze odpowiedzialności za stosowanie się do publikowanych artykułów. Treści mają charakter wyłącznie informacyjny i wynikają z wiedzy oraz obserwacji autora. Daj znać znajomym Losowe Auta Kalendarz Imprez > Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nd 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Shout Box Copyright © 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone. Suzuki Swift (2004- 2010) / Fot. Maciej PobochaSwift trzeciej generacji jest samochodem stosunkowo drogim i mało praktycznym, a jednak poszukiwanym na rynku wtórnym ze względu na swoje zalety. Swift trzeciej generacji (2004- 2010) jest samochodem stosunkowo drogim i mało praktycznym, a jednak poszukiwanym na rynku wtórnym ze względu na swoje Swift (2004- 2010) / Fot. Maciej PobochaSwift trzeciej generacji jest samochodem stosunkowo drogim i mało praktycznym, a jednak poszukiwanym na rynku wtórnym ze względu na swoje trzeciej generacji nie ma nic wspólnego ze swoimi poprzednikami. To zupełnie inny samochód, zbudowany według nowoczesnych kanonów konstrukcyjnych przyjętych dla segmentu aut miejskich. Oryginalna, interesująca stylizacja, ładne wykończenie, świetne własności jezdne i niska awaryjność przysporzyły temu modelowi wielu Swiftem sprawia wyjątkową przyjemność, choć nie znajdziemy w tym aucie ani wyjątkowo mocnych silników ani zaawansowanych technologii. Po prostu – układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny a zawieszenia prowadzą samochód dokładnie tak, jak chce tego kierowca. Auto jest zwinne, posłusznie reaguje na każde polecenie prowadzącego. Dla wielu osób jest to tak urokliwy samochód, że po próbnej jeździe nie chcą poszukiwać innego auta tej klasy. Ale zapominają często, że od strony praktycznej Swift wypada raczej wszystkim Swift należy do grupy małych aut miejskich. Mierzy niecałe 3,7 m, ma ciasne wnętrze i niezwykle skromny bagażnik (213/562 l). Weekendowa czy wakacyjna wyprawa przy komplecie jadących wymaga montowania „boxu” dachowego, bo bagaży nie ma gdzie zabrać. Nie oczekujmy też wysokiego komfortu jazdy. Podwozie ma „twardą” charakterystykę, która ma zapewnić nienaganne prowadzenie. Kto pogodzi się z wadami Swifta i zdecyduje się na jego kupno zyska wiernego kompana podróży, zawsze dojeżdżającego do celu. To samochód o bardzo niskiej awaryjności, w którym usterki pojawiają się rzadko. Już z tego względu utrzymanie Swifta nie jest kosztowne, samochód nie ma też szczególnych wymagań serwisowych. Z dostępnością tanich części zamiennych bywa różnie. Zdarza się, że nie ma ich od ręki i trzeba zaczekać na dostawę. Ale bywa też, że nie ma ich w ogóle i trzeba sięgnąć po Swift (2004- 2010) / Fot. Maciej PobochaSwift trzeciej generacji jest samochodem stosunkowo drogim i mało praktycznym, a jednak poszukiwanym na rynku wtórnym ze względu na swoje w 2004 r. Swift trzeciej generacji wszedł do produkcji na początku 2005 r. z silnikami benzynowymi (92 KM) i (102 KM) i turbodieslem DDIS (70 KM). W 2006 r. dołączył do nich benzynowiec (125 KM), montowany w wersji Sport. W 2007 r. pojawił się również turbodiesel DDIS w wersji 75-konnej. Na rynku dominują wersje i trudno się temu dziwić. Aż 95% Swiftów III sprzedano z takim właśnie silnikiem. W zupełności spełnia on oczekiwania przeciętnego użytkownika. Jest wystarczająco dynamiczny a przy tym stosunkowo oszczędny (choć nie tak bardzo, jak oczekuje większość właścicieli). Poszukiwanie dużo rzadziej oferowanej wersji mija się z celem, bo jej osiągi są niewiele lepsze, a zużycie paliwa sporo wyższe. Jeśli ktoś marzy o naprawdę dynamicznej odmianie Swifta niech poszuka raczej wersji Sport z silnikiem Ma ona naprawdę wiele wigoru. Trzeba jednak pamiętać, że odmiana usportowiona produkowana była wyłącznie z nadwoziem trzydrzwiowym. Turbodiesel to propozycja dla oszczędnych i cierpliwych. Ma słabą dynamikę i jest bardziej kłopotliwy w eksploatacji od benzynowców. Jedyną jego zaletę stanowi niskie zużycie Swift (2004- 2010) / Fot. Maciej PobochaSwift trzeciej generacji jest samochodem stosunkowo drogim i mało praktycznym, a jednak poszukiwanym na rynku wtórnym ze względu na swoje stroną Swifta III jest zabezpieczenie antykorozyjne. Ten model rdzewieje szybko, problemy z rdzą pojawiały się już w okresie gwarancji. Dlatego przed zakupem trzeba dokładnie obejrzeć nadwozie, a zwłaszcza jego tylną część (pas tylny, pokrywa bagażnika, wnętrze bagażnika). Silniki benzynowe są niezawodne i trwałe. Nieco gorzej wypada turbodiesel, który jest wspólną konstrukcją koncernów Fiat i General Motors. Przede wszystkim zużywa sporo oleju. W wersjach z filtrem cząstek stałych trzeba się liczyć z zapychaniem filtra przy typowo miejskiej eksploatacji. Słabym punktem Swifta III jest skrzynia biegów, a zwłaszcza jej łożyskowanie. Problemy objawiają się zgrzytami przy zmianie przełożeń. Po dłuższych przebiegach trzeba liczyć się z remontem przekładni. Mało trwałe jest sprzęgło. Jego tarcza zużywa się wyjątkowo szybko w wersji wysokoprężnej. Niedomagania elementów instalacji elektrycznej najczęściej spowodowane są brakiem przewodności styków. Dlatego gdy odmawia posłuszeństwa oświetlenie, radioodtwarzacz czy centralny zamek najpierw trzeba sprawdzić stan złącz i kostek daty 1983 – I generacja1989 – II generacja2004 – III generacja, nadwozie hatchback 3d i 5d2006 – wersja z napędem 4x4 i wersja Sport2010 – IV generacjaZalety + świetne własności jezdnedobre wykończeniemała awaryjnośćWady - ciasne wnętrze- mały bagażnik- niski komfort jazdy- wysoka cenaWybrane dane techniczneWersja silnikowaPoj skok (cm3)Moc maks (KM/obr/min)Maksmomentobr (Nm/obr/min)Prędkośćmaks(km/h)Przyśp0-100km/h (s)ŚrednieZużyciepaliwa(l/100 km)Silniki benzy-Nowe DDIS124870/4000170/175015515,05, DDIS124875/4000190/1750-225016513,74,5CenyOrientacyjne ceny w tys złRocznik/ Sport 17,018,520,523,025, DDIS (70 KM)14,015,517,019,020,523, DDIS (75 KM) 17,519,521,023,5Podsumowanie Swift trzeciej generacji to samochód specyficzny, trochę inny niż jego konkurenci. Ma nieco sportowy charakter, co przejawia się przyjemnością prowadzenia i brakami w funkcjonalności. Swego czasu na bazie tego modelu stworzono wyczynową wersję WRC, która z powodzeniem startowała w rajdowych mistrzostwach świata i promowała Swifta stojącego w salonach. Jeśli nie zamierzamy traktować tego auta jako pojazdu rodzinnego, to z pewnością pogodzenie się z jego wadami nie będzie trudne, a lekko sportowy wizerunek będzie nam sprawiał sporo frajdy. Za tę frajdę trzeba jednak sporo zapłacić, każdy nabywca musi sam zdecydować czy ofertyMateriały promocyjne partnera Motoryzacja ma przed sobą przyszłość, która na ten moment wyklucza dalszy rozwój silników spalinowych. Coraz więcej producentów deklaruje porzucenie swoich projektów jednostek wysokoprężnych czy też benzynowych na rzecz samochodów zasilanych paliwami alternatywnymi takimi jak energia elektryczna czy też wodór. Jakie są wady i zalety takich rozwiązań?Historia samochodów wodorowychSamochody wodorowe mogą dziś istnieć i być produkowane dzięki temu, że pochodzący ze Szwajcarii alchemik i lekarz znany jako Paracelsus jako pierwszy przeprowadził obserwacje tego pierwiastka, który jest najlżejszym znanym w całym wszechświecie. Jako pierwszy za odrębną substancję wodór został uznany przez Henry'ego Cavendisha w 1766 roku. Dalsze eksperymenty nad tym pierwiastkiem trwały w XIX i XX wieku i w tym czasie nad wykorzystaniem ogniw wodorowych pracowała NASA, czy też próbowano użyć ich do ciągników pojazd mechaniczny, który jest zbliżony do samochodu i był zasilany wodorem to autobus konstrukcji Mercedesa. W 1978 niemiecki producent zaprezentował Necar, czyli New Electric Car. Konstrukcja ta posiadała przeogromny zbiornik na wodór. W niektórych niemieckich miastach od lat 90. kursują także napędzane wodorem samochodów napędzanych wodorem poprzez ogniwa paliwowe na ten moment na rynku pojawiły się łącznie cztery auta. Jako pierwszy auto wodorowe na rynek wprowadził Hyundai. Napęd tego typu producent z Korei Południowej zamontował jednym ze swoich najlepiej sprzedających się SUVów, czyli w Hyundaiu Tucsonie. Hyundai Tucson FCEV zadebiutował w 2013 roku. W kolejnych latach pojawiały się również takie modele jak Toyota Mirai, Hyundai Nexo oraz Honda Clarity. Oprócz tego swych sił próbował Mercedes czy też BMW wypuszczając samochody ze zwykłymi silnikami spalinowymi, które są zasilane energią elektryczną z wodoru bądź po prostu wykorzystuje się w nich wodór jako paliwo spalane w komorze silnika. Takie modele to między innymi BMW Hydrogen 7, BMW Hydrogen X5 czy też Mercedes GLC działają samochody wodorowe?Samochody wodorowe możemy podzielić na dwa różne typy. Pierwszy z nich to jednostki, które są dosyć zbliżone do tego, jak działają silniki spalinowe. Wodór używa się na podobnej zasadzie jak jednostki działające z gazem LPG bądź CNG. Wodór przetrzymywany jest więc pod wysokim ciśnieniem w zbiorniku. Potem wstrzykuje się go do komory silnika, co wywołuje eksplozje i rozprężenie, dzięki czemu tłoki wraz z wałem korbowym pracują tak jak w zwyczajnym silniku napędzanym jednostkami wodorowymi tego typu pracuje przede wszystkim Toyota. Japończycy twierdzą, że silniki napędzane wodorem są cichsze, generują mniejsze drganie, a także jego spalanie nie generuje toksycznych spalin, a w teorii jedynie wodę. Nad napędem tego typu pracuje między innymi Toyota, która rozwija jednak oba typy rodzajów silników typ jednostek wodorowych jest z kolei zbliżony do silników elektrycznych. Z takiego rodzaju jednostek korzysta się od wielu lat i były one wykorzystywane między innymi przez NASA. Takie silniki korzystają bowiem z wodorowych ogniw paliwowych. Ich schemat po raz pierwszy opracował niemiecko-szwajcarski chemik Christian Friedrich samochodach wodorowych, które działają na bazie silników elektrycznych nie spotkamy dużych baterii, a ogniwa paliwowe. Wykorzystują one wodór, który po tym jak trafi do ogniwa utlenia się, gdzie w dużym uproszczeniu jest rozdzielany na kationy oraz aniony. Ruch anionów przez obwód następnie wytwarza napięcie i zasila jednostkę napędową. Ogromna zaleta takiego rozwiązania to waga. Zbiornik pełen wodoru może ważyć nawet zaledwie kilka kilogramów, czyli znacznie mniej niż bardzo ciężkie baterie. Ponadto wytwarzanie zbiorników wodorowych i ogniw paliwowych nie obciąża tak środowiska jak tworzenie, a następnie utylizacja baterii, które znajdziemy w samochodach elektrycznych. Jedynym minusem takiego rozwiązania jest to, że taki silnik musi przed rozpoczęciem pracy dość mocno nagrzać, przez co przed ruszeniem trzeba przynajmniej krótką chwilę wpływ na środowisko mają samochody wodorowe?To jak samochody wodorowe oddziałują na środowisko jest oczywiście bardzo ważne, gdyż tak samo jak w przypadku innych projektów dotyczących paliw alternatywnych jest zapewnienie dobrego zastępstwa silników spalinowych, lecz znacznie redukując emitowane spaliny, których najlepiej by nie było wcale. Auta wodorowe pokazują, że można stworzyć paliwo alternatywne, które pozwoli na eksploatację podobną do tej, która charakteryzuje samochody spalinowe, przy tym nie emitując szkodliwych związków do z tym jak dobre dla środowiska są samochody wodorowe to sama produkcja wodoru używanego jako paliwo tych pojazdów. Proces ten pochłania bowiem ogromne ilości energii, przez co może on zwiększyć zapotrzebowanie na energię pochodzącą między innym z paliw kopalnych, które emitują duże ilości szkodliwych związków. Trzeba też pamiętać o tym, że mamy różne typy wodoru zależne od tego czego użyto do jego stworzenia. Tak zwany wodór zielony jest bezemisyjny, lecz niebieski wodór oraz szary wodór to już tak do którego powstania użyto nie do końca ekologicznych sposobów. Znaczna większość wodoru na świecie, a ten powstaje w wyniku reformingu metanu bądź zgazowania węgla, co robią na przykład Chiny. W ten sposób emitowane jest sporo gazów cieplarnianych i nie wodór był w pełni ekologiczny powinniśmy produkować przede wszystkim wodór zielony lub niebieski, przy którego produkcji również wytwarza się dwutlenek węgla, lecz ten gaz jest skutecznie w tym procesie wychwytywany, a następnie może zostać na przykład wykorzystany ponownie. Poza problemami związanymi z produkcją wodoru same auta wodorowe są bardzo ekologiczne. Do ich stworzenia nie potrzeba ciężkich, wykonanych z wielu materiałów i przede wszystkim bardzo trudnych w recyklingu baterii, a wystarczą jedynie ogniwa paliwowe i zbiornik na wodór, który jest przede wszystkim bardzo lekki, gdyż pełen bak może ważyć nawet zaledwie kilka kilogramów. W procesie spalania jedynym skutkiem ubocznym jest woda, którą usuwa się z systemu, a auta wodorowe nie emitują żadnych są koszty i wygoda użytkowania samochodów wodorowych?Przy dyskusji o samochodach elektrycznym bardzo często argumentami przeciw elektrykom jest wygoda w codziennej eksploatacji, gdyż auta te trzeba często ładować, a samo ładowanie niekoniecznie należy do najkrótszych jeśli nie korzystamy z sieci szybkich ładowarek, które potrafią być dosyć drogie. Powiązanym z tym problemem jest też oczywiście zasięg, gdyż wynosi on kilkaset kilometrów i oznacza to konieczność względnie częstego ładowania, na przykład trasie na samochodach wodorowych problem ten w dużej mierze zanika. Tankowanie trwa znacznie krócej, gdyż napełnienie zbiornika mieszczącego 5 kilogramów wodoru, tak jak na przykład w Toyocie Mirai trwa od 5 do maksymalnie 10 minut. Taka ilość paliwa wystarczy na przejechanie nawet 500 kilometrów, więc jest to porównywalne do na przykład zatrzymania się na tankowanie zwykłym samochodem spalinowym. Nie odstrasza nawet cena, gdyż w Niemczech jest to około 40 złotych za kilogram, czyli około 100 kilometrów zasięgu, a ta cena ma być jeszcze z wygodą poruszania się samochodem wodorowym jest jednak dość istotny. Samochody elektryczne to technologia rozwijana praktycznie przez każdego i większość państw doskonale wie, że aby można było zredukować to ile emituje szkodliwych związków poprzez samochody należy zapewnić dobre warunki do poruszania się elektrykiem. W przypadku aut wodorowych skala jest jednak znacznie mniejsza, gdyż na rynku nie znajdziemy kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu modeli, a tak w zasadzie tylko dwa. Jest to Toyota Mirai i Hyundai Nexo. Przez to w Polsce stacji wodorowych praktycznie nie ma, a jak już się pojawią to są to stacje prywatne dla autobusów komunikacji miejskiej, czy też należące do na przykład telewizji Polsat. Ponadto więcej stacji wodorowych nie jest szczególnie w planach kogokolwiek, gdyż transport oraz przede wszystkim samo przechowywanie wodoru jest dość na to, że będzie można kiedyś korzystać z wodoru w sposób nieuciążliwy to strategia Unii Europejskiej oraz krajów takich jak Niemcy, Francja czy też państwa Beneluksu. W planach jest bowiem zwiększenie udziału autobusów czy też ciężarówek korzystających z wodoru jako paliwa przy jednoczesnej rozbudowie sieci tankowania. Dalszy rozwój obejmuje również większe wykorzystanie wodoru w samochodach osobowych. Będzie to jednak niezwykle czaso i kosztochłonny proces. W Polsce do 2030 roku Orlen planuje na przykład 50 takich miejsc, gdzie będzie można zatankować swój wodorowy wodór nie przebił się wciąż jako paliwo?Technologie wodorowe na papierze brzmią świetnie. Mamy przecież do czynienia z ekologicznym paliwem, które zasilając samochody osobowe nie generuje jakichkolwiek zanieczyszczeń, a ponadto jego tankowanie jest szybsze niż ładowanie samochodu elektrycznego. W teorii to właśnie wodór powinien wyprzeć auta elektryczne. Problemów jest jednak sporo. Wodór jest pewnego rodzaju paliwem przyszłości i to każdemu powiedzieć próbują przede wszystkim ci producenci, którzy nad nim pracują, czyli Toyota oraz Hyundai, ale i nie tylko. Grupa Volkswagen twierdzi za to na przykład, że wodór nigdy nie będzie powszechnie z wodorem jest taki, że rozwój tej technologii, ale też i infrastruktury tak by było to opłacalne i dobre dla środowiska trwałby długie lata, a nawet może i kilka dekad. Jest to bardzo dużo czasu, gdy w tym momencie większość producentów, czy takie organy jak Unia Europejska naciska na to, by ograniczyć nasz ślad węglowy w sposób jak najszybszy. W teorii rozwiązaniem są bezemisyjne, elektryczne samochody osobowe, które teraz są dość szeroko dostępne, a sama infrastruktura ładowarek coraz bardziej zbiera także krytykę poprzez inną rzecz. Mowa oczywiście o jego wytwarzaniu. O ile gdy jest to robione przy użyciu energii ze źródeł odnawialnych, przez co powstaje tak zwany zielony wodór, który jest bezemisyjny można uznać, że wodór to w pełni czyste i ekologiczne paliwo. Większość wodoru to jednak tak zwany wodór szary, czyli tworzony przy użyciu technologii generujących sporo gazów cieplarnianych lub wodór niebieski, który również sprawia, że do atmosfery uwalnia się trochę zanieczyszczeń, lecz na znacznie mniejszą skalę niż w przypadku szarego wodorowe – zaletyPora podsumować zarówno te wspominane do tej pory, jak i nie zalety samochodów wodorowych. Przede wszystkim są to auta kompletnie bezemisyjne, gdyż działają na takiej zasadzie jak elektryki tylko, że energia elektryczna nie jest magazynowana, a na bieżąco wytwarzana w sposób nieszkodzący środowisku. Jedyne co produkują auta wodorowe przy jeździe to woda, więc jest to ich ogromna zaleta. Ponadto do stworzenia samochodu wodorowego nie potrzeba ogromnych, ciężkich i niezbyt ekologicznych w produkcji i recyklingu baterii. Wystarczą ogniwa paliwowe oraz zbiornik na wodór, który dodatkowo waży znacznie mniej od zaletą jest właśnie waga oraz komfort w codziennym użytku. Aby jednak uznać to za zaletę samochodu wodorowego należy bardzo hipotetycznie założyć, że infrastruktura dla aut elektrycznych, jak i wodorowych jest tak samo rozwinięta. W takim wypadku tankowanie samochodu wodorowego trwa zaledwie kilka do maksymalnie dziesięciu minut, a zasięg na pełnym baku o pojemności 5/6 kilogramów to nieco ponad 500 kilometrów. Dodatkowo zasięg ten nie oznacza konieczności korzystania z ciężkich baterii, a sam zbiornik z wodorem waży to także bardzo bezpieczne paliwo. Jest ono oczywiście łatwopalne, lecz bardzo trudno doprowadzić do jego samozapłonu. Temperatura, którą musi osiągnąć ten pierwiastek to bowiem aż 575 stopni Celsjusza, czyli o 75 stopni więcej od benzyny i aż 230 stopni więcej od oleju napędowego używanego w autach z silnikami wysokoprężnymi. Samochody są ponadto tak projektowane, by w razie ewentualnego uszkodzenia zbiornika wodór ulatniał się specjalnie zaprojektowanymi ścieżkami, dzięki czemu nie trafi między innymi do kabiny wodorowe – wadyNajwiększy minus aut wodorowych to oczywiście ich niewielka dostępność oraz mała ilość stacji, gdzie można te samochody zatankować. Jest to sporym problemem, gdyż w Polsce znajduje się zaledwie kilkanaście stacji, a większość z nich należy do na przykład miasta i służy do tankowania jeżdżących po mieście wodorowych autobusów. Własną mobilną stację posiada też na przykład Telewizja Polsat, która posiada kilka Hyundaiów Nexo oraz Toyot należy zapominać również o aspekcie węglowym. Aby chronić środowisko uznano, że dużym problemem są samochody. Z tego powodu wychodzą coraz nowsze i bardziej rygorystyczne normy emisji spalin, które są niemożliwe do spełnienia w inny sposób niż korzystanie z aut elektrycznych, hybrydowych czy właśnie wodorowych. Często się jednak zapomina, że energię elektryczną trzeba wytworzyć, co w Polsce ma w miejsce w elektrowniach działających najczęściej na węgiel, a sam proces tworzenia wodoru również jest daleki od neutralnego jeśli chodzi o pozostawiany ślad problemem aut wodorowych jest jednak kompletnie inna rzecz. Podczas gdy samochodów elektrycznych jest na rynku bardzo dużo, a technologia rozwija się dynamicznie i inwestuje w nią mnóstwo producentów, tak w rozwój napędów wodorowych inwestują nieliczni. Przez to technologia ta rozwija się znacznie wolniej, a nawet przy zwiększeniu nakładów na rozwój motoryzacji działającej przy pomocy wodoru potrzebne by było mnóstwo czasu i środków. Szacuje się, że rozwój tej technologii mógłby trwać dekady, a ekologom zależy na znalezieniu czegoś co zadziała znacznie prezentują się samochody elektryczne na tle wodorowych?Ogromną przewagę samochody elektryczne zdobywają nie byciem lepszym autem, a tym co jest niezależne od samej konstrukcji. Mowa oczywiście o infrastrukturze oraz dostępności. Dziś samochody elektryczne stanowią coraz lepszą i bardziej rozsądną alternatywę dla aut z silnikiem spalinowym, podczas gdy modeli działających na wodór mamy zaledwie dwa. Ponadto znacznie bardziej rozwinięta jest infrastruktura spojrzymy już na właściwości samych aut robi się nieco bardziej wyrównanie. Aby dobrze porównać te samochody, a raczej typy napędu należy przede wszystkim założyć, że mają one takie same warunki do codziennej eksploatacji, takie jak rozwinięta sieć stacji tankowania oraz ładowarek, czy też dostępność na elektryczne są przede wszystkim znacznie bardziej wydajne energetycznie. Jakakolwiek moc tracona jest bowiem zazwyczaj na etapie ładowania i użytkowania w samochodzie, podczas gdy proces produkcji wodoru jest niesamowicie złożony, przez co występują spore straty początkowej energii. Mówiąc procentowo, szacuje się, że auta elektryczne wykorzystują nawet ponad 70 % początkowej energii, podczas gdy auta wodorowe to wydajność na poziomie zaledwie 30 %. Oznacza to, że samochody elektryczne wykorzystują tyle początkowej energii ile auta wodorowe tracą. Jest to jedna z największych przewag elektryków nad samochodami tracą za to na etapie zasięgu oraz tankowania. Samochody wodorowe tankuje się przez kilka minut i pozwala to na przejechanie 500, a nawet 600 kilometrów, podczas gdy naładowanie do pełna baterii samochodu elektrycznego korzystając z najszybszej możliwej ładowarki trwa już co najmniej kilkadziesiąt minut. Biorąc pod uwagę, że w Polsce najszybszych ładowarek na rynku nie uświadczymy czas ten jeszcze bardziej się chcemy porównać wpływ na środowisko elektryków i aut na wodór sytuacja robi się dosyć trudna. Oba te samochody są przecież bezemisyjne. Jest tak jednak tylko w teorii. Owszem sama jazda takimi autami nie generuje gazów cieplarnianych, ale trzeba pamiętać skąd pochodzi paliwo oraz baterie w elektrykach. Baterie używane w samochodach elektrycznym są ciężkie, spore, a ponadto ich produkcja wzbudza mnóstwo wątpliwości wśród ekologów z racji na to, że sama produkcja baterii generuje mnóstwo dwutlenku węgla. Prąd za to może pochodzić z niekoniecznie czystych wodorowe również nie są tak czyste jak się wydaje. Produkcja wodoru w tym momencie odbywa się w bardzo energochłonne procesy, które ponadto mogą generować dużo dwutlenku węgla i innych szkodliwych związków. Dzieje się tak ponieważ na przykład w Chinach wodór tworzy się poprzez zgazowanie węgla. Obu rodzajom aut w kwestii ekologii trzeba jednak dać jakąś pochwałę. Wzrost aut tego typu wpływa bowiem na zmniejszenie smogu w miastach, który często pochodzi z ogromnej ilości aut spalinowych stojących w korkach i poruszających się po ulicach. Wybierając samochód nie można pominąć kwestii paliwa. Samochód na gaz jest pod tym względem kuszącą propozycją – tankowanie „do pełna” może oznaczać dużo niższy rachunek. Jednak nie zawsze taki zakup jest dobrym pomysłem. O czym trzeba wiedzieć, aby świadomie podjąć decyzję? Jakie zalety ma samochód na gaz? Samochody na gaz cieszą się niesłabnącą popularnością zwłaszcza wśród tych kierowców, którzy bardzo intensywnie używają samochodu i codziennie pokonują wiele kilometrów. Takie paliwo jest bowiem dużo tańsze niż benzyna. Niski koszt podróżowania to największa zaleta samochodów na gaz – dlaczego więc nie każdy decyduje się na takie rozwiązanie? Koszt instalacji gazowej Przede wszystkim trzeba pamiętać, że zamontowanie w samochodzie instalacji gazowej kosztuje. Cena jest uzależniona od wielu czynników, jak choćby rodzaj instalacji czy model samochodu, w którym ma być założona. Najtańsza jest instalacja LPG I generacji – za montaż trzeba zapłacić około 1000 zł, czasem nieco więcej. II generacja to już koszt sięgający 2000 zł. Ceny rosną aż do najdroższej, V generacji, która jako najbardziej rozbudowana może kosztować nawet ponad 4000 zł. W każdym przypadku kierowca sporo zaoszczędzi na paliwie, ale aby to było możliwe, trzeba najpierw sporo zainwestować. Inne wady instalacji gazowej Zamontowanie instalacji gazowej, choć powoduje niższe rachunki na stacjach benzynowych, ma kilka istotnych wad: Miejsce potrzebne na zbiornik z gazem Zwykle instalowany jest on w bagażniku i zajmuje jego znaczną część. Można zdecydować się na zbiornik w kształcie walca lub okrągły, który zajmie miejsce koła zapasowego. Jednak jazda bez możliwości wymiany koła jest bardzo ryzykowna, zwykle więc trzeba sporą część bagażnika przeznaczyć na te dwie rzeczy. Tankowanie Inną niedogodnością związaną z zamontowaniem instalacji gazowej LPG jest konieczność częstszego odwiedzania stacji benzynowej. Przede wszystkim zbiornik ma ograniczoną pojemność – ale nie tylko to jest powodem większej częstotliwości tankowania. Trzeba bowiem wiedzieć, że samochód zużywa średnio o 15-20% więcej gazu niż benzyny, zbiornik szybciej więc pustoszeje. Parkowanie Do wad instalacji gazowej należy zaliczyć także problem z parkowaniem w niektórych miejscach. Choć w Polsce nie ma przepisu obligatoryjnie zakazującego wjazdu samochodów na gaz na parkingi podziemne, w wielu miejscach przy wjeździe umieszczony jest informujący o zakazie znak. Oznacza to, że samochody z instalacją LPG nie mają takiego wyboru miejsc parkingowych, jak te, które napędzane są benzyną lub ropą. Warto jednak pamiętać także o zaletach rekompensujących niedogodności związane z instalacją gazu w samochodzie. Przede wszystkim takie samochody mają także bak z benzyną i mogą w dowolnym momencie zmienić wykorzystywane paliwo – a po zużyciu całego gazu przełączyć się po prostu na benzynę. Dzięki temu dystans możliwy do pokonania (przy korzystaniu z obydwu źródeł zasilania pojazdu) znacznie się wydłuża. Lepiej kupić samochód na gaz czy samodzielnie założyć instalację? Jeśli zalety z posiadania instalacji LPG przeważą nad jej minusami, trzeba znaleźć odpowiedni samochód. Pojawia się jednak dylemat – czy lepszym rozwiązaniem będzie kupienie auta wyposażonego w instalację, czy samodzielne jej zainstalowanie po zakupie? Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Na pewno koszt samochodu z zainstalowanym gazem może być atrakcyjny, ale trzeba pamiętać, że nie ma pewności co do jakości tej instalacji. Samodzielne poniesienie tego kosztu pozwala na wybranie warsztatu, który wykona zadanie najlepiej – a nie tylko najtaniej. Ponadto trzeba pamiętać, że homologacja zainstalowanej butli ważna jest przez dziesięć lat. Teoretycznie można ten czas wydłużyć na kolejne dziesięć, jednak koszt tego zabiegu jest wysoki i w praktyce bardziej opłaca się wymiana butli na nową. Ubezpieczenie samochodu z LPG Ostatnią kwestią jest koszt ubezpieczenia. Niestety wybrany rodzaj paliwa ma znaczenie przy szacowaniu składki i posiadanie instalacji LPG powoduje, że za ubezpieczenie trzeba zapłacić więcej. Warto jednak sprawdzić, czy na dłuższą metę nieco wyższa składka się nie opłaci. Najlepiej skorzystać więc z porównywarki internetowej lub zapytać o koszt ubezpieczenia agenta, a potem zastanowić się, ile można oszczędzić przy średniej ilości miesięcznie przejeżdżanych kilometrów. Kierowcy, którzy często używają samochodu, prawdopodobnie i tak skorzystają na założeniu instalacji LPG. Przeczytaj także: Dlaczego warto się spotkać z agentem? Rozmawiamy z agentem ubezpieczeniowym The following two tabs change content wpisy Specjalista ds. ubezpieczeń. Wciąż poszukuje nowych rozwiązań, które pomogą klientom znaleźć najlepszą ofertę. Wspiera także agentów ubezpieczeniowych organizując szkolenia i dzieląc się swoją wiedzą. W wolnych chwilach pisze artykuły dla Poradnika, dzięki którym łatwiej odnaleźć się w świecie ubezpieczeń. Ekologia i ochrona środowiska dominują już niemal codziennie nagłówki gazet i wiadomości, zwłaszcza jeśli chodzi o smog. Ten, będąc przyczyną emisji gazów cieplarnianych w połączeniu z zawieszonymi pyłami jest potężnym problemem w polskich miastach. O jego powstawanie najczęściej obwinia się tzw. niską emisję, czyli domowe kotły opalane paliwami kopalnymi. Ale i nie bez winy są samochody oraz ich spaliny. Koncerny motoryzacyjne od wielu już lat poszukują alternatywy dla paliw kopalnych, produkując pojazdy o silnikach hybrydowych, czyli spalinowo-elektrycznych. To jednak rozwiązanie okazało się być niewystarczające, dlatego od kilku już lat obserwujemy gwałtowne zainteresowanie pełnym napędem elektrycznym. Pojazd z takim silnikiem ma wiele zalet i jest coraz chętniej wybierany przez kupujących nowe samochody. Ale czy jest lepszy od silnika napędzanego popularnym autogazem? Zapraszamy do krótkiej analizy obu rozwiązań. Tankowanie Na początek najprostsza kwestia – tankowanie pojazdu. Autogaz jest obecnie bardzo popularnym paliwem, podczas gdy elektromobilność rozwija dopiero skrzydła. Gaz LPG możemy tankować w tej chwili już praktycznie wszędzie, nawet w niewielkich wioskach, zaś stacje dokujące dla samochodów elektrycznych to wciąż sui generis novum. Znajdziemy je z pewnością w metropoliach i dużych ośrodkach miejskich, bywają nierzadko w miejscowościach o charakterze turystycznym czy uzdrowiskowym. Poza nimi jednak wciąż trudno jest o naładowanie baterii w swoim wozie elektrycznym. Podobnie sytuacja ma się w innych krajach. Przyczyna jest oczywista – to koncepcja dopiero podbijająca rynki, samochodów elektrycznych jeszcze jest niewiele, podczas gdy pierwsze silniki spalinowe użytkowane są od końca XIX w., a do napędu pojazdów – w latach 30. XX w. Inną kwestią związaną z tankowaniem jest też czas jego trwania: tankowanie LPG zajmuje tylko kilka minut, zaś ładowanie baterii samochodu elektrycznego trwa nierzadko kilka godzin. Ale można ładowanie wykonać w domu – to nigdy nie przydarzy się w przypadku samochodów z silnikiem spalinowym napędzanym autogazem. Komfort użytkowania W materii komfortu użytkowania pojazdu z alternatywnym napędem autogaz bije pojazdy w pełni elektryczne na głowę. Dlaczego? Za LPG przemawia wiele względów: bardzo duża dostępność stacji tankowania i powszechność samochodów napędzanych autogazem niezmiernie ułatwia ich użytkowanie, również pod względem napraw, dostępności części i ogólnych kosztów, zasięg pojazdu napędzanego autogazem zbliżony jest do zasięgu pojazdów napędzanych benzyną lub olejem napędowym; napęd elektryczny ciągle jeszcze oferuje ograniczony zasięg w porównaniu do tradycyjnych paliw płynnych LPG jest paliwem o przyjaznym środowisku, a do tego instalacja LPG jest niedroga i łatwa w montażu, nawet w samochodach z silnikiem Diesla; samochód elektryczny trzeba kupić nowy, nie ma jeszcze technologii umożliwiającej przerobienie istniejącego wozu na w pełni napędzany energią elektryczną, kwestie ochrony środowiska – co prawda gaz płynny pozyskuje się z ropy naftowej i w wyniku procesów chemicznych, jednak prąd powstaje w elektrowniach, zasilanych w Polsce w głównej mierze węglem kamiennym lub brunatnym. Ich spalanie ogromnie przyczynia się w ogromnym stopniu do zanieczyszczenia powietrza, co przekłada się na ogólny komfort życia obywateli. Należy jeszcze spojrzeć na koszty środowiskowe produkcji i utylizacji ogniw elektrycznych do pojazdów; a te są ogromne. Podsumowanie Jak więc widać, oba typy napędów mają swoje zalety. Samochody elektryczne są coraz popularniejsze, podczas jazdy w ogóle nie zanieczyszczają środowiska, nie trzeba do nich lać oleju, wymieniać filtrów paliwa, nie ma potrzeby badania poziomu emisji spalin, bo po prostu ich nie wydzielają. Są ponadto dotowane przez rządy, a w ich rozwój biznes (nie tylko motoryzacyjny, czego przykładem jest Elon Musk) inwestuje obecnie olbrzymie ilości pieniędzy. Jest to już teraz rozwiązanie ultra-nowoczesne i bardzo obiecujące, ale niestety wciąż w fazie rozwoju i bez wyraźnie wyznaczonego celu rozwoju. Samochody na autogaz z kolei są bardzo powszechne. Koncerny motoryzacyjne już od lat produkują wozy z fabrycznie zamontowaną instalacją LPG, można ją też również stosunkowo niewielkim kosztem zamontować do jeżdżącego już pojazdu. Paliwo można tankować w ogromnej ilości miejsc, tak w kraju, jak i za granicą. Jest to rozwiązanie sprawdzone, w dużym stopniu bezpieczne dla środowiska, tańsze od benzyny czy ropy, jednak nie pozbawione wad. Który typ zasilania samochodów jest przyszłością motoryzacji? Czas (i zainteresowanie klientów ) pokaże.

samochod na gaz wady i zalety